12/05/2014

CARE FOR HAIR | BEAUTY

Jak wspomniałam w pierwszej notce, blog stworzyłam z myślą o zdrowiu, urodzie, modzie oraz sporcie. Dziś post będzie dotyczył tej drugiej kwestii - urody, konkretnie jak dbam o włosy i co robię, żeby były błyszczące, gładkie i mocne.
Może zacznę od tego, że osobiście pół roku temu miałam je okropnie zniszczone, łamały się, a wszystko przez ombre. Rozjaśniacz tak uszkadza włosy, że nie ma innej rady- trzeba je ściąć. Teraz (Bogu dzięki) są piękne i zdrowe, więc postanowiłam napisać co z nimi robię, żeby były takie przez cały czas, bo wiem, że wiele z Was ma z tym problem.









SZAMPON 

Przez dłuugi czas szukałam dla siebie odpowiedniego szamponu, głównie przez to, że jestem dosyć wybredna, ale w końcu trafiłam na ten stworzony dla mnie.
A konkretnie Elseve Total Repair 5 - Jest przeznaczony dla osób, które mają zniszczone i pozbawione życia włosy, ale używam go i mogę spokojnie przyznać, że jest świetny. Włosy po nim stają się miękkie, gładkie, idealnie się rozczesują, nie ma efektu napuszenia ani zanikających końcówek. Dodam też, że nie używam go codziennie, jakieś 3 razy w tygodniu biorę najzwyklejszy szampon i nic innego nie robię z włosami, daję im odpocząć, nie chcę, żeby były zbyt obciążone. 






ODŻYWKI

Dobry szampon to dopiero połowa sukcesu, włoski trzeba też od czasu do czasu odżywiać.
Moim numerem jeden wśród odżywek jest Great Hair. Włosy po niej są lśniące, lekkie i nieobciążone. Nie wiem tylko gdzie mogę ją jeszcze dostać, kupowana była w TK Maxxie i nie ma polskiej etykiety.



Uwielbiam również te w spray'u:

1)
 Yves Rocher Spray Protecteur, Couleur - przeznaczona dla włosów farbowanych, ale nie ma żadnej przeszkody, żeby używać ją na naturalnych włosach. Psika się ją na umyte, wilgotne włosy, efekt jest super, włosy są bardzo błyszczące i łatwe w rozczesywaniu. 



2) Marion Natural Therapy ocet z malin, spray regenerujący włosy - zużyłam już dwie butelki i jestem zachwycona. Po kilku psiknięciach włosy przestają się plątać, są delikatne w dotyku i bardzo łatwo się rozczesują. Kupując kolejną sztukę zainteresowałam się też maską do włosów tej samej firmy:
Marion Nature Therapy ocet z malin, 60 sekundowa maseczka do włosów - bardzo odżywiająca i upiększająca. Moje włosy były po niej gładziutkie i lśniące, idealnie zamykające się końcówki. Jednak bardziej przypadł mi do gustu spray, szybszy i łatwiejszy w użyciu. 



 DOMOWE EKSPERYMENTY

Oprócz licznych drogeryjnych kosmetyków, raz na jakiś czas sama przygotowuję domowymi sposobami różne maski pielęgnujące włosy.
Najczęściej jest to naturalne kakao zmieszane z dowolną odżywką. Moim zdaniem jest to idealna maska dla szatynek i brunetek, brązowy kolor włosów jest jakby bardziej pogłębiony, dodatkowo włosy ślicznie kakaowo pachną i są miłe w dotyku.

Większość kobiet wie, że ważne jest olejowanie włosów, nie częste, ale jednak od czasu do czasu trzeba. Najczęściej kupowane są przeróżne olejki w drogariach, a ja mam o wiele lepszy sposób. Idealnym rozwiązaniem jest olej kokosowy. Jest przede wszystkim w 100% naturalny i ma wiele witamin. Jego główne przeznaczenie jest w kuchni, ale na włosach sprawdza się równie znakomicie.
Jest stałej konsystencji, więc trzeba go troszkę rozpuścić (mikrofalówka odpada) i nakładać na końcówki bądź od połowy włosów, żeby się nie przetłuściły. Po ok.10 minutach dokładnie umyć głowę oczyszczającym szamponem. Jedynym minusem oleju kokosowego jest cena (50 zł słoik) i to, że nie wszędzie go dostaniemy, najprościej więc zamówić przez internet. Mimo to, naprawdę warto, jest bardzo, bardzo zdrowy zarówno dla naszych włosów jak i dla organizmu. 



________________________________________________________________________________

Zachęcam do komentowania, pytania oraz przeglądania wszystkich moich postów :-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz