Już od kilku dni trwa ta cała świąteczna gorączka, wszystkie przygotowania, potrawy, desery. Teraz pozostało już tylko leżeć brzuchem do góry i to wszystko zjadać. A po świętach sezon na "BOŻE, DLACZEGO JESTEM TAKA GRUBA" otwarty. Oczywiście nie musi tak być, jeżeli wykażesz się odrobiną silnej woli, w nowym roku nie będziesz musiała patrzeć z żalem na swoje lustrzane odbicie, ale z dumą! :)
- Jedz dużo sałatek i ryb, na pewno w ten świąteczny czas ich u Ciebie nie brakuje :)
- Omijaj tłuste, ciężkostrawne dania, które spowodują tylko, że twoje jelita będą wołały o pomoc
- Patrzysz na stół i chciałabyś wszystkiego spróbować? Weź wszystkiego po troszeczku, nie wpychaj w siebie jedzenia na siłę
- Dużo pij! Na stole niezdrowe napoje? Zrób swój własny z wyciśniętych owoców, lub wodę z cytryną i miodem/miętą :)
- Wszystkie desery pewnie wyglądają pysznie, ale są również kaloryczne, więc staraj się nimi bardzo nie objadać, a wieczorem sobie całkiem odpuścić :)
- Odczekaj przynajmniej 1,5h po większym posiłku i zabierz się za trening :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz